Maroko 2008: Pustynia
Mialem zaczac refleksyjnie o pieknie pustyni i przerazliwej ciszy, ktora tam panuje, ale.. W kafejce napierdziela arabskie disco, a na ulicy czycha na mne dywanowy naganiacz i caly urok prysl. A pustynia autentycznie robi piorunujace wrazenie.. Widok na piaski Erg Szebbi w czasie pelni ksiezyca to po prostu autentyczne mstrzostwo swiata. No i ta cisza, […]
Popularity: 8% [?]
Maroko 2008: Ucieczka na poludnie
Wiedzialem, ze cos jest nie tak, po prostu wiedzialem.. Wysiadlem z autobusu zmierzajacego do Mulaj Idriss i powiedzialem sobie, ze pieprze to, nie obchodzi mnie zadne swiete miasto, w ktorym pewnie i tak nie bedzie nic ciekawego, wyskoczylem wiec z autobusu, wokol mnie pojawila sie wreszcie przestrzen.. No i to bylo to! Przez caly tydzien, […]
Popularity: 10% [?]
Maroko 2008: Fez
Autobus byl duszny i wypelniony Arabami po brzegi, no i mna. Uczucie bycia obcym i osamotnienia jest tym silniejsze im dalej jestem od miejsc typowo turystycznych. Nie jest to przyjemne, jeszcze nie oswoilem sie z nim, choc paradoksalnie nie chce podazac utartymi szlakami, paradoks tym wiekszy jesli spojrzy sie na moj plan wyjazdu, ktory sklada […]
Popularity: 8% [?]
Maroko 2008: Szefszawan i gabka
Za oknem widok na wejscie do Szefszawanskiej medyny, niebieskiego miasta.
Chcialbym sie krotko odniesc do tego co napisal Pawel, w ktoryms z poprzednich komentarzy, pytal sie czy nie szkoda mi czasu na pisanie. To nie jest tak, ze ja ten czas trace, prowadzenie bloga na odleglosc naprawde sprawia mi duza przyjemnosc, ale to nie w […]
Popularity: 12% [?]
Maroko 2008: Pierwsze wrazenia i Tanger
Mieszalem jakies fusy gdy nagle z glosnikow wydobyly sie przerazliwe dzwieki. Fusy okazaly sie przesadnie slodka herbata, a halas nawolywaniem muezina na wieczorne modly, siedzialem zaraz przy Grand Socco w glownej uliczce wiodacej w glab tangerskiej medyny, a wiec naprawde tutaj jestem, pomyslalem..
Ciezko mi sie jeszcze oswoic z ta mysla, ze jestem naprawde w […]
Popularity: 8% [?]
« Nowsze wpisy — Starsze wpisy »

O mnie:
